We wrześniu 2025 roku z wypróbowaną już grupą pielgrzymów i podróżników udaliśmy się do Portugalii. Kraj ten kojarzy się z południowym temperamentem, ale okazało się, że stereotypy tym razem sprowadziły na manowce. Portugalczycy to spokojna i wyważona nacja, bliższa chyba Polakom, niż Hiszpanom.
Jednak historia, przyroda i architektura mocno odbiega od naszej rzeczywistości i codzienności, dlatego Portugalia tak bardzo zapadła w naszej pamięci.
Kraj ten zwiedziliśmy przejeżdżając z północy na południe, od Bragi z pięknym sanktuarium Bon Jesus do Monte, przez Guimaraes, Porto, Coimbrę, Lizbonę, Fatimę, aż po Przylądek świętego Wincentego i Lagos. Podziwialiśmy miasta z perełkami architektury. Szczególnie w pamięć zapadły wspaniałe budowle wzniesione w stylu baroku portugalskiego – klasztor Hieronimitów w Lizbonie, klasztory w Batalha i Alcobaca - z ażurowymi rzeźbami przedstawiającymi motywy roślinne i marynarskie (liny okrętowe, astrolabia) sprawiającymi wrażenie niesamowitej lekkości i zwiewności. Zachwycaliśmy się kamieniczkami, których elewacje pokryte są płytkami ceramicznymi (azulejos) utrzymanymi w biało-niebieskich tonacjach. Zwiedzaliśmy zamki królewskie, katedry, zamki zakonów rycerskich oraz twierdze. Podziwialiśmy też cuda przyrody – dolina rzeki Duero, wietrzny przylądek Roca – najdalej na zachód wysunięty skrawek Europy, oglądaliśmy klify w Algavre, z góry w trakcie skalnego trekkingu oraz z dołu, wpływając motorówkami do grot wyrzeźbionych przez oceaniczne fale, spoglądaliśmy z góry na Ocean Atlantycki w Nazare, gdzie woda spiętrza się w kilkunastometrowe fale.
Głównym celem naszej pielgrzymki byłą Fatima, miejsce, w którym Matka Boża objawiła się trójce pastuszków w 1917 roku. Spędziliśmy w Fatimie trzy dni, poświęcając ten czas modlitwie, kontemplacji i czuwaniu oraz zwiedzaniu najbliższej okolicy związanej ze świętymi pastuszkami. Wielkim wydarzeniem dla nas był udział w procesji w charakterze asysty Najświętszego Sakramentu. Dzięki profesjonalizmowi i zaangażowaniu naszej przewodniczki, pani Bożenki, oraz naszym barwnym góralskim strojom dostąpiliśmy tego zaszczytu.
Jesteśmy przekonani, że każdy z uczestników pielgrzymki zachował w pamięci i w sercu wszystkie jej punkty, miejsca oraz ludzi, których tam spotkaliśmy.
Jan Żurek







